Zapewne większość z Was myśli czasami o częściowym "liftingu" pomieszczeń w swoim mieszkaniu lub domu. Sposobów i możliwości jest wiele, a najoczywistszym jest generalny remont ;-) Jest to jednak bardzo czasochłonna i mocno obciążająca finansowo opcja. Dzisiaj chciałabym zaproponować metamorfozę przy wykorzystaniu tapety ściennej.
W latach 70-tych i 80-tych XX wieku tapety jako element dekoracji ściany cieszył się dużą popularnością. Jednak tapetom produkowanym w tamtych czasach - daleko do jakości i wzornictwa dzisiejszych. Same tapety swoją historię mają bardzo bogatą i część zasług w jej powstaniu należy przypisać Chińczykom, którzy wynaleźli papier. W Europie pojawiły się w XVI wieku - początkowo dostępne tylko dla elitarnych środowisk, by 3 stulecia później stać się dostępnymi szerszemu gronu.
Obecnie na rynku dostępnych jest kilka tysięcy wzorów, a wśród samych tapet można wyróżnić cztery główne rodzaje: papierowe, reliefowe, winylowe i fizelinowe.
Poniżej przedstawiam kilka propozycji wnętrz z wykorzystaniem tapet. Atrakcyjna tapeta przy minimalistycznych meblach i dodatkach robi naprawdę bardzo dużo.
Można ją nie tylko stosować na całej powierzchni jednej lub wszystkich ścian - w wersji minimalistycznej polecam oprawienie interesującego kawałka tapety w dekoracyjną ramę.
Firm produkujących jest wiele, ja wybrałam kilka propozycji z oferty marki Eijffinger.
Ja sama jestem wielką fanką tej formy dekoracji ścian i praktycznie w każdym pomieszczeniu mam tapetę ;-)
Zdjęcia: materiały prasowe
Jak dla mnie trójka to jest to;) Czwarte za to mnie delikatnie przeraża...:D Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńTrójka to też moje klimaty ;-) Co do tapety z ramkami - jest takim "gotowcem, ponieważ niczego już nie trzeba na niej wieszać. Ja również nie jestem fanką tego typu rozwiązań, ale ile osób tyle gustów i opinii ;-)
UsuńDziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie !
Lubię tapety i myślę, że potrafią nadać ciekawego charakteru wielu wnętrzom. Moi rodzice ostatnio zdecydowali się na mały lifting pokoju, wybrali piękną tapetę na jedną ścianę i pomieszczenie wygląda dużo lepiej (a na dodatek praktycznie,bo to ściana od kanapy i nic się nie brudzi) :) Sama jestem przed małym remontem u siebie i zastanawiam się właśnie nad ścianą/paskami/czymkolwiek z wykorzystaniem tapety:)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o praktyczną stronę tapet - to są specjalne modele, które się nie ścierają i nie brudzą :-) Jeśli będziesz miała wątpliwości w wyborze odpowiedniej tapety do siebie - chętnie doradzę :-)
UsuńPierwsza jest świetna... Idealnie pasowałaby nam do naszego saloniku, który ma dużo lawendowych akcentów;) Trochę się obawiam, ze mogłaby być za ciemna, do takiego niedużego pomieszczenia, ale i tak kocham retro tapety;D
OdpowiedzUsuńMyślę, że jeśli będzie akcentem tylko na jednej ścianie to nawet w małym pomieszczeniu nie będzie za ciemno :-) A lawendowe akcenty ja również bardzo lubię ;-)
UsuńMy właśnie kupujemy mieszkanko i nie będzie ŻADNYCH TAPET! Wypieramy naturalne roslinne farby w naturalnych kolorach :)
OdpowiedzUsuńhttp://come-ti-vesti.blogspot.it/
W moim wcześniejszym mieszkaniu również nie było, teraz po przeprowadzce uznałam je jako jeden z niezbędnych elementów. Każdy wybór jest dobry, z tapetami lub bez - najważniejsze, aby to Państwu się podobało :-)
Usuńśliczne wnętrza:-)) zapraszam do mnie http://makeadifference.blog.pl
OdpowiedzUsuńCieszę się, że nie tylko mi się podobają :-)
Usuń